STYLIZACJE

Jak nosić baleriny, by wyglądać dobrze?

boot-tick-1033641_1280

Baleriny to jedne z najpopularniejszych i najchętniej kupowanych butów kobiecych. W dzisiejszych czasach chyba ciężko znaleźć osobę, która nie ma przynajmniej jednej pary. A pamiętam, jak trudne były ich początki.

Kilka lat temu, jak jeszcze chodziłam do gimnazjum, dostałam swoje pierwsze baleriny. Przyjechały do mnie w paczce od cioci z Niemiec. Choć dla mnie ich fason był bardzo zaskakujący, to spodobały mi się i chciałam je nosić. Zachwycały mnie ogromnym komfortem noszenia oraz tym, że stopa wygląda w nich bardzo szczupło, filigranowo i po prostu kobieco. Niestety, nie spotkało to się z uznaniem moich kolegów ze szkoły. Te „śmieszne buty” stały się niemalże klasowym hitem. A jakie było moje zdziwienie, jak za dwa lata nosiła je już prawie cała Polska…

Zauważyłam, że nasza moda jest do tyłu w stosunku chociażby do zagranicznej. Średnio raz w roku lecę do cioci do Niemiec i zauważam, że to, co jest tam już standardem modowym, u nas ma jeszcze miano zaskakującej innowacji. Cokolwiek tam bym sobie nie kupiła, to spotyka się w Polsce z zaskoczeniem. Nie wspominając już o tym, że to, co wyłowię tam na wyprzedażach, w ciągu roku trafia do naszych sklepów jako nowa kolekcja… Ale to temat na oddzielny wpis.

Wracając do balerinek. Skradły moje serce od razu, choć musiałam się przez nie też trochę nacierpieć. Wiadomo jak to jest z nastolatkami. Ciężko im zaakceptować odmienność. Choć mam wrażenie, że w dzisiejszych gimnazjach i liceach jest pod tym względem o wiele lepiej.

Idealne baleriny, czyli jakie?

Moje pierwsze baleriny, które przyjechały do mnie w paczce w aż trzech wariantach kolorystycznych, miały klasyczny model, czyli gładki, sztuczny materiał, niewielką kokardkę z przodu i płaską podeszwę. Teraz z perspektywy czasu już bym takich balerin nie kupiła. Choć nadal lubię modele w jednolitych kolorach z zaokrąglonym noskiem, to wiem, że szczególnie w przypadku takiego obuwia, płaska podeszwa nie jest wskazana.

Najgorzej prezentują się baleriny na płaskiej podeszwie zestawione ze spódnicą do kolan. Taka stylizacja całkowicie niszczy naturalne proporcje sylwetki! Środek ciężkości się obniża, ciało wygląda grubo i przysadziście.

Idealne baleriny to baletki na obcasie. Nawet na niewielkim, ale jednak na obcasie. Pozwalają zachować dobrą proporcję sylwetki, dodają optycznej lekkości oraz kilku centymetrów wzrostu. Pasują do każdej stylizacji. Również do wspomnianej już wyżej spódnicy sięgającej do kolan. Jednak najlepiej prezentują się z materiałowymi dłuższymi spodniami, nawet bardziej eleganckimi (w kant) lub jeansami czy legginsami.

Doskonałe baleriny to również inne, niż standardowe modele. Teraz bardzo modne są buty z noskiem w trójkąt oraz cienkim paskiem zapinanym wokół kostki. Takie balerinki jak Betty London FOLIANE są moim zdaniem niezwykle seksowne, dlatego w ogóle nie dziwię się temu, że coraz więcej kobiet chce je nosić. Co widać chociażby na ściankach u największych celebrytek.

You Might Also Like